Dziesięciolecie “TEQUILI” w rodzinie

W długi weekend majowy 2008 odebraliśmy “Tequilę” od poprzedniego właściciela i Jurek przeprowadził ją do Pucka. Od tej pory cierpliwie znosi wszelkie fanaberie właścicieli i ich gości. Przy okazji jubileuszu dostała cała nową instalację elektryczną i wnętrze. Ubył słynny naftowy piecyk, przybyło radio samochodowe z głośnikami. Na pokładzie, a raczej wysoko na maszcie przybył reflektor radarowy w prawdziwego zdarzenia.

 

Finisz

Dziś nad ranem czasu polskiego Szymon miał około 300 mil do końca podróży. In Reach znów szaleje, odtworzyłem ostatnią pozycję z pamięci, dlatego kółko czerwone na mapce jest tak nieprecyzyjne. Szymon spodziewa się dziś wejść w zasięg komórki!

Niestety jest niemal pewne,  e zabraknie kilku godzin  do pobicia czasu Di Benedetto – 268 dni. Dusza regatowca pewnie wyje. Warto jednak docenić styl, w jakim ten rejs się odbywa: żeglowanie szybko, bardzo szybko, a jednak rozsądnie.

Szymon nadal płynie

Urządzenie InReach bryka. Ma przerwy w transmisji, dziś usunęło cały zapis trasy. Ale Szymon płynie. Odległość do celu to jeszcze około 700 mil. Oznacza to, że szansa na pobicie rekordu Di Benedetto (268) dni zmalały. Pozostanie tylko rekord “najmniejszy jacht”.

Trzymajmy kciuki!!! Końcówka zawsze jest najtrudniejsza.

Dodane 9 maja 2018

Dziś dodałem odcinek 51 – jubileuszowy – Zimową Porą. Polecam nie tylko abstynentom. Zapraszam

 

W wykazie stron,które polecam poprawiłem też adres: Nie nerwowo przez pół świata – blog Pawła “Waju” Wajmana

Szczęście armatora

Wczoraj po południu udało się zwodować “Tequilę”. Operacja była burzliwa, DOSŁOWNIE – w momencie, gdy dźwig rozstawił podpory nadeszła szaleńcza nawałnica. Ekipa pochowała się w samochodach.

Na szczęście gwałtowne wybuchy gniewu (w tym wypadku: natury) nie trwają długo, więc operacja się odbyła. 

Jak każdy remont, także i ten przewleka się niemiłosiernie. No ale efektem będzie całkowicie nowe wnętrze oraz instalacja elektryczna. Pozostało jeszcze MILION prac wykończeniowych, przynajmniej jednak nie muszę już biegać po drabinie. Poniżej kilka fotek, niestety z operacji stawiania masztu nie mam, nie było “wolnej” ręki.

SAJ nadal pyta sprawie śmigłowców SAR

Gdańsk, 2018-04-17

Inspektorat Uzbrojenia

ul. Królewska 1/7

00-909 Warszawa

Dziękujemy za zawartą w piśmie nr K-RP/4323/18 odpowiedź na pytanie o udzielenie informacji publicznej. Niestety nie zawiera ono odpowiedzi na wszystkie zadane pytania, pozwalamy sobie powtórzyć dosłownie pytanie numer 3:

Kiedy można oczekiwać pojawienia się nowoczesnych, spełniających wszystkie warunki wynikające z potrzeb ratownictwa, śmigłowców SAR?

O posiadaniu przez Marynarkę Wojenną zmodernizowanych śmigłowców W3 doskonale wiemy. Wiemy także o procesie modernizacji jeszcze starszych śmigłowców Mi14. Pragniemy jednak zwrócić uwagę, że proces wyboru, zakupu, produkcji i dostawy nowych śmigłowców oraz odpowiedniego wyszkolenia personelu musi trwać wiele lat, a posiadane przez Polskę śmigłowce mają już ograniczony resurs.

Liczymy na szybką i pełną odpowiedź i z góry dziękujemy.

Andrzej Remiszewski

Prezes 

Stowarzyszenia Armatorów Jachtowych

Zatonął kuter HEL 103

W sobotę po południu zatonął kuter rufowy HEL 103 (zbudowany w 1979 roku w Ustce, typ B403, długość około 26 m). Na pokładzie było sześciu członków załogi.  Na pomoc wyszedł statek ratowniczy, lecz załogę podjął znajdujący się w pobliżu kuter HEL 111. Cała szóstka wkrótce potem znalazła się cała i zdrowa w Helu. Jeśli wierzyć mediom, jedynym problemem ma być 8 ton paliwa we wraku.

A ja bym pogratulował ratownikom i uratowanym. No i wyrazy współczucia dla armatora, który utracił znaczną część swojego potencjału połowowego.

foto ze strony vesselfinder.com

Największą “ciekawostka” okazuje się informacja prasowa lokalizująca zdarzenie “na północ od Wisłoujścia”. (Informacja dla pana “dziennikarza” z Gdańska: Wisłoujście znajduje się kawałek w lewo poza mapką, wewnątrz portu gdańskiego).

Mapka ze strony vesselfinder .com

A w nawiązaniu do wczorajszego newsa, tym razem, w dzień, w dobrej pogodzie i blisko pomocy śmigłowiec nie był potrzebny. Czy zawsze tak będzie?

Wieczorem w sobotę pojawiło się Ostrzeżenie nawigacyjne wydane przez Urząd Morski w Gdyni: