Nagrody żeglarskie w Gdańsku

 

Tradycyjnie, w pierwszy piątek marca, tym razem w Europejskim Centrum Solidarności, odbyła się uroczystość wręczenia Srebrnego Sekstansu, nagród Rejs Roku i szeregu nagród towarzyszących.. Główną nagrodę zdobyła (już po raz trzecie!!!) Joanna Pajkowska, o której nie trzeba tu więcej mówić. ASIA JEST THE BEST.

W dniu 8 marca wspomnę o jednej z dwóch nagród Grotmaszta Bractwa Kaphornowców dla Aleksandry B. Emche za start i wynik w Bitwie o Gotland 2019. Jestem pewny, że choć nie żegluje dla nagród, niezbyt długo obejrzymy Olę ze Srebrnym Sekstansem!

Mnie spotkał zaszczyt w postaci uznania jury Nagrody Miesięcznika Żagle za rejs małym jachtem.

 

Tak powiedziałem odbierając nagrodę:

„Oczywiście wypada mi podziękować. Czynie to z przyjemnością. Podziękowania będą trzy.

Po pierwsze dziękuję wszystkim członkom załogi TEQUILI. Przede wszystkim mojej Żonie, która zaakceptowała rejs, pomogła w jego przygotowaniu i uczestniczyła, niestety tylko w jednym z etapów. Było was łącznie piętnaścioro w wielu etapach włóczęgi. Bez was tego rejsu po prostu by nie było. Każdy inny, wszystkich łączyła radość i wspólny styl żeglowania. I to pomimo, że z niektórymi spotykaliśmy się po raz pierwszy dopiero na pokładzie.

Po drugie dziękuję Jurkowi Kulińskiemu, który dziś nie może być obecny – On już wie za co!

No i wreszcie dziękuję SZANOWNEMU JURY ŻAGLI. Gdy doszła do mnie wiadomość o waszej decyzji uznałem to za mocno zaskakujące. Wystarczy wspomnieć niektórych laureatów z poprzednich lat: Iwonę i Marka Tarczyńskich, Edka Zająca, czy Szymona Kuczyńskiego. Co to za zestawienie?!

Po chwili zrozumiałem jednak, że intencja tej decyzji była dokładnie zgodna z moją własną ideą. Ta nagroda pokazuje, że żeglarstwo tonie tylko regaty, wyprawy, „niedźwiedzie mięso”, lecz także niespieszna żegluga, prawie szuwarowa, gdzie treścią są spotkania na szlaku, żegluga dostępna dla starych i młodych, bardziej i mniej sprawnych, doświadczonych i debiutantów. Dla każdego.

Mając przywilej bycia stypendystą ZUS mogę sobie pozwolić na  włóczęgę czteromiesięczną ale uczestnicy rejsu czynili to w etapach kilku- lub kilkunastodniowych.

Uwierzcie: ŻEGLOWANIE JEST NAPRAWDĘ DLA KAŻDEGO! Przedstawiciele mediów, powiedzcie to innym!

I trawestując znaną piosenkę Andrzeja Koryckiego: „Niech każdy sobie żegluje jak lubi.”

DZIĘKUJĘ!”

Dodajmy, że uroczystość odbyła się w komfortowych warunkach, była perfekcyjnie przygotowana i z wdziękiem, humorem i w tempie poprowadzona przez Aleksandra Goska.

 

 

 

Bury Kocur zaprasza!

Choć daleko od morza i zima ciągle trwa (te zaspy śnieżne i trzaskające mrozy!) Stowarzyszenie Jachtklub Łomianki zaprasza na ciekawe spotkanie:

14 marca (sobota) od godz. 16 00- 18 00, Szkolenie:  Silniki wysokoprężne na jachcie czarterowym.   Często przejmując jacht słyszymy “do silnika lepiej się nie dotykaj”. Jednak są takie sytuacje kiedy silnik się zapowietrzy, trzeba wymienić filtr paliwa, naciągnąć pasek klinowy i umieć poradzić sobie z naprawą wielu innych drobnych awarii. Brak umiejętności radzenia sobie w takim momencie może doprowadzić  do sytuacji zagrażającej bezpieczeństwu załogi. Zajęcia realizowane w ramach projektu Szkoła Żeglarstwa wspieranego przez Gminę Łomianki. 

Zajęcia poprowadzi Włodzimierz  “Bury Kocur” Ring – armator, kapitan motorowodny, kapitan jachtowy, praktyk. Wstęp wolny.

Andrzej Minkiewicz laureatem Nagrody Honorowej SAJ dla żeglarza, który może być wzorem

KOMUNIKAT RADY ARMATORSKIEJ SAJ
O PRZYZNANIU
NAGRODY HONOROWEJ STOWARZYSZENIA ARMATORÓW JACHTOWYCH ZA ROK 2019

Rada Armatorska Stowarzyszenia Armatorów Jachtowych na posiedzeniu w dniu 7 lutego po dyskusji dokonała w głosowaniu jawnym wyboru spośród czterech nominacji zaproponowanych przez członków SAJ laureata Nagrody Honorowej Stowarzyszenia Armatorów Jachtowych dla żeglarza, który może być wzorem za rok 2019;
Mamy zaszczyt poinformować, że Nagrodę Honorową w roku 2020 otrzymuje:

ANDRZEJ MINKIEWICZ|

7 lutego 2020
Za Radę Armatorską
Andrzej Remiszewski
Prezes SAJ

 

Uroczyste wręczenie na scenie głównej warszawskich Targów “Wiatr i Woda” w piątek 13 marca o 15.30.

Andrzej Minkiewicz tak prezentuje swój żeglarski życiorys:
„Urodziłem się w 1971 roku w Bielsku Podlaskim, gdzie, szybciej można spotkać żubra niż zobaczyć kajak.
Nikt w rodzinie nie wiedział skąd się u mnie wzięło to żeglarstwo. Nawet babcia, która załamywała ręce, gdy mówiłem że jadę na obóz żeglarski czy na rejs, powtarzała „ale jak to jedziesz, przecież u nas w rodzinie nigdy nie było żadnego marynarza”. Że niby wszyscy przyzwoici. Ponieważ w okolicy nie było wody, a w rodzinie marynarza, żeglarstwo wzięło się z książek. Pochłaniałem je w ilościach strasznych. Najchętniej te przygodowe i podróżnicze. O piratach, polarnikach, odkrywcach. To był świat, o którym marzy każdy nastoletni chłopak . Przynajmniej kiedyś tak było.
W końcu jakimś przypadkiem w bibliotece miejskiej trafiłem na książkę „Sam zbuduj łódź” M. Plucińskiego i S. Workerta. Trzymałem ją u siebie ponad dwa lata, przychodząc co miesiąc do wypożyczalni z prośbą o przedłużenie. Bałem się, że jeśli ktoś inny ją wypożyczy to już nie będzie „moja”. Przerysowałem większość konstrukcji z tej książki, a treść znałem prawie na pamięć. Kończyłem szkołę podstawową.
Wiedziałem już, że chcę być konstruktorem jachtów, tylko nie wiedziałem jak się nim zostaje. Napisałem zatem list do jednego z autorów pana Stefana Workerta i zapytałem o radę. Nakleiłem znaczek i poszedłem na pocztę. Mijały tygodnie, o liście zapomniałem.
Po paru tygodniach, a może dłużej przyszła adresowana na moje nazwisko gruba koperta. Był to długi list od Pana Workerta, w którym każde słowo kaligrafowane było napisane jakby drukowanymi literami. Nie wierzyłem, że autor mojej szkutniczej biblii napisał TAKI list do nastoletniego chłopaka. Opisał w nim całe swoje życie. Zarówno to prywatne, gdy wspominał jak chodząc po plaży z patykiem rysował koła pociągu, którym przyjechał razem z mamą nad morze , jak i to zawodowe. List który miał ponad dziesięć stron podsumował, że chyba nie ma szkoły budowania jachtów i trzeba się tego po prostu metodą prób i błędów nauczyć samodzielnie.
Trudno, pomyślałem, nie będę na razie konstruktorem, i poszedłem uczyć się dalej do liceum. W liceum trafiłem do harcerskiej drużyny żeglarskiej dzięki, której wyjechałem na pierwszy obóz żeglarski do Rydzewa nad jez. Niegocin. Zacząłem dość intensywnie żeglować, a moją ulubioną łódką na długo stała się zwykła klasyczna omega.
Przez kilka lat nagrywałem na magnetofon audycje radiowe Marka Siurawskiego nadawane w niedzielne poranki „Kliper 7 mórz”. Kilka godzin później robiłem to samo siedząc przed ekranem telewizora gdy był emitowany program „Z wiatrem i pod wiatr”.
Po zdaniu matury pojechałem do Warszawy w złożyć dokumenty na Wydział Ekonomii na UW. Jadąc kilka godzin pociągiem miałem w głowie inny cel. Równie ważne jak złożenie wniosku na uczelnię było zobaczenie redakcji mojego ulubionego pisma, czyli „Żagli”. Kupowałem je namiętnie od dawna i uważałem, że fajnie byłoby tam pracować. Dlatego zaraz po załatwieniu spraw związanych ze studiami, pojechałem autobusem na Pragę na Aleję Stanów Zjednoczonych. Okazało się, że redakcja Żagli znajduje się w niewielkim mieszkaniu na piętrze wysokiego bloku a zwiększenia etatów na razie nie planują. Mimo to, w kolejnych latach udało mi się opublikować tam kilka artykułów. Wraz z wiekiem i nabywanym doświadczeniem zawodowym uświadamiałem sobie, że coraz we mnie więcej humanisty i ten młodzieńczy pomysł z projektowaniem jachtów nie byłby dla mnie szczęśliwym rozwiązaniem.
W kolejnych latach dużo żeglowałem po Mazurach i morzu. Zawsze lubiłem stalowe jachty i stare projekty. W czasie morskich rejsów żeglowałem na różnych akwenach na pokładzie m.in. Rzeszowiaka, Solarisa, Syrenki, Nitrona, Polonusa, a nawet Zawiszy Czarnego. Z jachtem Polonus związałem się na kilka lat współpracując przy wyprawie Shackleton 2014. Za swoje największe osiągnięcie w tym projekcie uważam zorganizowanie spotkania z wnuczką słynnego podróżnika , panią Aleksandrą Shackleton na pokładzie polskiego jachtu w przeddzień startu wyprawy w Plymouth.
W 2009 roku kupiłem w Niemczech za 100 EUR drewnianą łódkę klasy Pirat, jedną z klasycznych konstrukcji opisywanych w książce „Sam zbuduj łódź”. W 2019 roku, po 30 latach od napisania listu, poznałem osobiście Pana Stefana Workerta, któremu podziękowałem, że mnie trochę „zniechęcił” do bycia konstruktorem jachtów. Piratem żegluję obecnie po kaszubskich jeziorkach. Moim marzeniem jest przepłynięcie nim całego szlaku jezior mazurskich.
W 2009 roku wpadłem na pomysł zorganizowania przeglądu filmów żeglarskich, który w 2020 roku ma już swoją 10 edycję. Potem dowiedziałem się, ze wcześniej już istniał podobny przegląd w Katowicach.
Jachtfilm jest jednym z kilku tego typu festiwali na świecie. Od 2011 roku na Festiwalu Filmów Żeglarskich JachtFilm pokazaliśmy ponad 100 tytułów filmów o tematyce marynistycznej. W programie festiwalu pojawiały się zarówno archiwalne filmy produkcji polskiej, jak i najnowsze z najdalszych krańców świata (z takich krajów jak Nowa Zelandia, Meksyk, Kanada). Gośćmi festiwalu byli znani żeglarze m.in. Joanna Pajkowska, Ruda Krautshneider, Milan Kolacek, Bolesław Kowalski, Andrzej Drapella, Janusz Zbierajewski. Festiwal ma swoje edycje w innych miastach Polski: Gdyni i Szczecinie, w przeszłości także w Katowicach i Rybniku. W 2017 roku festiwal był partnerem największego zlotu żaglowców The Tall Ships Races w Szczecinie, gdzie w ciągu czterech dni pokazaliśmy publiczności ok. 30 filmów o tematyce morskiej. Jako dystrybutor filmowy uczestniczymy w wielu wydarzeniach podróżniczych i sportowych w całej Polsce ( np. Gdynia Volvo Sailing Days). Wydaliśmy na płytach DVD dwa polskie filmy poświęcone Leonidowi Telidze i kpt. K. O. Borchardtowi. Piszemy artykuły do pracy żeglarskiej poświęcone najciekawszym filmom.”

Rada Armatorska dokonując wyboru Laureata tegorocznej Nagrody Honorowej wzięła pod uwagę przede wszystkim jego rolę w popularyzacji żeglarstwa poprzez stworzenie od zera Festiwalu Filmów Żeglarskich JachtFilm. Festiwal stworzony „z niczego” powstał i istnieje dzięki pasji, determinacji i umiejętności pozyskiwania sojuszników, ogromowi bezinteresownej pracy Andrzeja Minkiewicza.

Dodane 12 lutego 2020

Dodałem kolejny odcineZimową porą

Dziś wędrujemy do Stepnicy aż nad Zalew Szczeciński. Zapraszam! Przy okazji serdeczne podziękowanie dla Jerzego Kulińskiego za nowy plan mariny imienia Roberta Hilgendorfa.

 

KOMUNIKAT SAJ

 

Zaproszenie na Walne Zgromadzenie Sprawozdawcze Stowarzyszenia Armatorów Jachtowych w dniu 21 marca 2020 r.

 

Rada Armatorska Stowarzyszenia Armatorów Jachtowych zaprasza wszystkich członków na Walne Zgromadzenie Sprawozdawcze, które odbędzie się w siedzibie JKM NEPTUN Gdańsk ul. Przełom 10 w sobotę: 21 marca 2020 r. o godz. 12:00 w I terminie lub o godz. 12:30 w II terminie.

Proponowany program Walnego Zgromadzenia przedstawia się następująco:

  1. Otwarcie Zgromadzenia,
  2. Wybór Przewodniczącego Zgromadzenia,
  3. Wybór protokolanta,
  4. Propozycje zmian do porządku obrad,
  5. Zatwierdzenie porządku obrad,
  6. Wybór Komisji Skrutacyjnej,
  7. Wybór Komisji Uchwał i Wniosków,
  8. Przedstawienie sprawozdań Rady Armatorskiej SAJ i Komisji Rewizyjnej za miniony rok,
  9. Stwierdzenie przez Komisję Skrutacyjną prawomocności zgromadzenia,
  10. Dyskusja nad sprawozdaniami,
  11. Głosowanie nad przyjęciem sprawozdań,
  12. Głosowanie nad absolutorium za ostatni rok,
  13. Wolne wnioski i propozycje uchwał,
  14. Podjęcie uchwał przez Walne Zgromadzenie,
  1. Zakończenie Walnego Zgromadzenia.

Sprawozdanie z działalności za miniony rok zostanie opublikowane na forum członków na stronie www.saj.org.pl (zakładka KONTAKT) nie później, niż na tydzień przed spotkaniem.

 

Rada Armatorska SAJ

7 lutego 2020

 

Po zakończeniu Zgromadzenia planujemy spotkanie integracyjne członków SAJ w siedzibie JKM NEPTUN. Planowany jest skromny gorący posiłek. Uwaga: napoje o wyższej procentowości od zera uczestnicy spotkania załatwiają we własnym zakresie.

ZE WZGLĘDU NA KONIECZNOŚĆ ZAMÓWIENIA CATERINGU BARDZO PROSIMY O POTWIERDZENIE OBECNOŚCI NA SPOTKANIU MAILEM NA ADRES SKARBNIKA gedanuspl@gmail.com O ILE TO MOŻLIWE DO DNIA 16 MARCA!!!

 

 

Rada Armatorska SAJ

WIATR W ŻAGLE!

 

 

 

Dziś w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie licytacja zatokowego rejsu weekendowego na TEQUILI, a dodatkowo trzech egzemplarzy “Z goryczy soli moja radość” z autografem. ZAPRASZAM NA 13.30

 

EDIT: Dziękuję wszystkim startującym w aukcji. Wyniki wręcz niewiarygodne. Gratuluję zwycięzcom! SIEMA!