AMERICA GO HOME – FORZA ITALIA

No i mamy 4:0. Można było się spodziewać ale jednak kibice liczyli na przedłużenie półfinałów. W pierwszym biegu walka wydawała się wyrównana, poczynając od prestartu, z początku minimalne prowadzenie zmieniało się, jednak stopniowo zaczęło być widać przewagę Włochów.

Ostatecznie wygrali o pół minuty i Amerykanie stanęli pod ścianą. I pod tą ścianą zostali dosłownie rozstrzelani. “Luna Rossa” wystartowała pierwsza i potem już tylko powiększała przewagę doprowadzając ją do niemal pięciu minut. Brawo Spithill, brawo Bruni!

EDIT: W tym ostatnim biegu na jachcie amerykańskim były też kłopoty technicze – foile “nie chciały” sìę opuszczać do wody, co kilkakrotnie opóźniło wykonanie zwrotów. 

Teraz Włochów czeka rozpoczynający się 13 lutego finał do 7 zwycięstw. Mam nadzieję na wyrównaną walkę z brytyjskim INEOS. Włosi nieustannie doskonalą i swój  bolid i pracę załogi, która zaczyna być perfekcyjna i wykonywana ze spokojną i rozważną pewnością siebie. Czy oczekujący od dawna Anglicy ich czymś zaskoczą, czy zostaną zaskoczeni? Oba teamy mają przed sobą dwa tygodnie pracy. Kto lepiej odrobi lekcje?