Powrót Zimowej Pory – dziś odcinek 76

Latem zastanawiałem się, czy wrócić do pisania tych felietoników. Czy pokonać wrodzone lenistwo? Czy nie zmęczyłem Czytelników? Czy nie mógłbym robić czegoś ciekawszego? Ostatecznie jednak wracam. Jak pisałem w pierwszym odcinku, noszącym datę 27 listopada 2013 (!) roku, traktowałem tę pisaninę jako sposób na przetrwanie zimy. Nie spodziewałem się, że pomysł będzie trwał tak długo. W tym roku może ta terapeutyczna rola być podwójnie ważna, gdy kaprysy dyktatora pozbawiają nas kawałek po kawałku tak elementarnej wolności, jak wyjście do parku, czy lasu. Dodatkowo dobijające są absurdy niektórych ograniczeń, a mnie osobiście oburza także ich konstytucyjna nielegalność…Czytaj dalej