Jeszcze o Zaślubinach z morzem

Edycja 11 i 12 października 2020

 

Kilka lat temu pisałem o zaślubinach z morzem dokonanych przez  Gen. Hallera 10 lutego 1920. To było tu: Zimową porą – odcinek 57
Jedną z kontrowersji jest sprawa warunków panujących tego dnia w Pucku i dzień potem w Wielkiej Wsi.
Przypadkiem przed chwilą zobaczyłem w telewizorze w knajpce na trasie program ignorowanej zazwyczaj przeze mnie stacji. Był to reportaż historyczny Eugeniusza Pryczkowskiego o tym dniu. I pojawia się tam fascynujący dokument: nagranie wspomnienia samego Hallera, który opowiada  jak Kaszubi pobiegli po lodzie, by złapać rzucony przez niego pierścień. Nie złapali, utonął (nagranie nie rozstrzyga, czy w przeręblu, czy lód się kończył). Na pytanie czemu go nie złapali, mieli powiedzieć: “Wyjmiemy go w Szczecinie”.
Jest i kolejna relacja jak dzień potem w Wielkiej Wsi rybacy na plecach przenieśli generała do kutra Jakuba Myślisza “Seestern”.
A więc wjeżdżanie konno, czy wchodzenie do wody możemy miedzy bajki włożyć. Ale też Zatoka nie była zapewne skuta lodem od brzegu do brzegu. Ze zdjęć wynika, że było chmurno i mogło być deszczowo, jak mówią niektóre relacje.

 

A poniżej obraz Fałata poświęcony Zaślubinom, zamieszczony w komentarzu w SSI przez Krzysztofa Baranowskiego, który pracuje nad książką poświęconą malarstwu marynistycznemu.