Ostatnia duńska trójka

Kolejna trójka portów odwiedzonych w tym sundowym włóczeniu.
Na wstępie dziękuję Don Jorge za dostarczenie odpowiednich stron “Sundu”, dzięki czemu mogę porównywać nie tylko suche mapki portów.

Zacznę od pary Humblebæk i Sletten. Miasteczko Humblebæk, gdzie są oba porty, nie zmieniło się istotny od przełomu wieków, kiedy opisał je Don Jorge. Poświęciłem kilka godzin deszczowego dnia na zwiedzenie Galerii Louisiana. Nawiasem nazwa nie pochodzi od amerykańskiego stanu, a od trzech żon założyciela nieruchomości, na której 100 lat później powstało muzeum, reklamowane jako jedno z najważniejszych w świecie miejsc wystawienniczych sztuki współczesnej.

Przejdźmy jednak do portów.
Opis Humblebæk w locyjce “Sund” jest nadal aktualny. Oczywiście nie dotyczy to cen, minęły jednak lata. Tu nie ma parkometru, bosman, obsługujący także i Sletten, wpada i wypada ale za to na rowerze wozi czytnik kart. Płaciłem 155 koron, jacht o 12 cm krótszy już 145. W cenie prąd, woda i rowery! Prysznic 10 Dkk za 6 minut, trzeba u bosmana nabyć żeton albo korzystać z zimnej wody. Przy kilku godzinach północnego wiatru odczulismy falowanie w porcie.

Istotniejsze zmiany zaszły zmiany zaszły w dwudziestoleciu w Sletten. To teraz marina nie mniejsza, niż Humblebæk, a rybacy pozostali w zasadzie tylko w tym pierwszym porcie.

Sletten z lotu ptaka za danskehavnelods.dk

Podejście do portu nie nastręcza problemów. Tuż przed główkami para tyczkowych pław. Uważajcie na ostrogę – łamacz fal,​ wychodzącą w lewo od lewej główki. Dlatego podchodzić należy od północnego wschodu, a nie wzdłuż falochronu. Główki porządnie wyłożone drewnem,​ szerokość wejścia​ kilkanaście metrów.

Głębokość w wejściu 3 m, w porcie 2,5m. Bardzo silne wiatry z kierunków północno-zachodnich mogą podnieść, zaś przeciwne obniżyć poziom wody o ok. 1 m. Długość 15, szerokość 4​ zanurzenie 2,2 m. Prąd wzdłuż wybrzeża pojawia się zgodnie z kierunkiem tych wiatrów.

Plan portu pokazuje wypłycenie między dwoma pirsami, coś w tym jest, za naszej bytności stały tam motorówki i wyraźnie mniejsze​ jachty.

Przy wiatrach z północnej połówki można, podobnie jak w Humblebæk,​ spodziewać się niespokojnego postoju.
Duńska strona internetowa podaje, że jest dostępna stacja paliw oraz nabijanie butli gazowych. Z racji pośpiechu nie zauważyłem,​ czy faktycznie tak jest.

No i wreszcie Vedbæk, już ostatni port przed rozpoczęciem powrotu do Kuźnicy.
Opis w locyjce “Sund” jest nadal aktualny. Z pary przywołanych i obecnych na mapach pław tyczkowych fizycznie jest tylko zielona i ją należy respektować! Dopuszczalne wymiary wchodzących statków to długość 25 m, szerokość 6 m oraz zanurzenie 2,4 w wewnetrznym i 2,7 m w zewnętrznym basenie. Pytanie tylko GDZIE taki mamut się zmieści. Rozstawy dalb na oko nie przekraczają 4, może 4,5 m, a najdłuższe stojące jachty około 16m.

 

Oczywiście nie spotkamy żywego bosmana,​ kontaktujemy sie z parkometrem. W cenie wszystko, uwaga: kod do łazienek drukuje się na pokwitowaniu transakcji.
Miejscowość po poprzednich nie robi wrażenia,​ wydaje się mniej wymuskana, choć więcej luksusowych rezydencji. Sklep​ NETTO, zanim skręcimy w Stationvej. We wspomnianej przez DonJorge pizzerii żadnej blondynki, są ciemnowlosi Włosi. Warto znać nazwiska Baszanowski, Kaczmarek i inne, jeden z kelnerów (może właściciel) jest kolegą Norberto Oberburgera złotego medalisty w wadze ciężkiej z Los Angeles 1984.

Przy okazji jeszcze coś: rowery.
To popularny środek lokomocji w Danii,​ a sieć bezpiecznych ścieżek i życzliwość kierowców są imponujące.
Najłatwiej wypożyczyć rower korzystając z aplikacji smartfonowej. Przetestowaliśmy Donkey Republic.

Ściągamy ją ze Sklepu Play lub AppStore bezpłatnie. Potem trzeba ją dość intuicyjnie skonfigurować, podpiąć kartę kredytową i WIO.
Do odblokowania roweru niezbędny jest właczony Bluetooth. Pamiętajmy, że kasa naliczana jest do chwili ZDANIA​ roweru. Koszt ok. 50 Dkk, za godzinę.
UWAGA: Internet telefoniczny w Danii dość często zrywa, trzeba być czujnym, by zaprzestać płacenia na czas.
Na podobnych zasadach wypożyczamy elektryczne hulajnogi albo skutery.