Pokłosie Prima Aprilis

Wiele lat temu do kawiarni warszawskiego SPATiF-u wpadł zalany Jan Himilsbach i już w drzwiach wrzasnął:

“Inteligencja wypierdalać!”

Chwila konsternacji, zapadła cisza, gdy wstał Gustaw Holoubek:

“Nie wiem, jak wy panowie ale ja wypierdalam”.

Czemu przyszło mi na myśl opowiedzenie tej anegdoty? Ano było tak:

Pierwszego kwietnia opublikowałem w SSI Kulińskiego i tutaj, na tej stronie, taki tekst:

http://armator-i-skipper.pl/2019/04/01/jak-robia-dobrze-zeglarzom/

Natychmiast po ukazaniu się tekstu, pierwszego kwietnia nieco po godzinie dziewiątej rano, zadzwonił mój wieloletni przyjaciel, u którego w kącie garażu trzymałem część drobiazgów z “Tequili”, a zimą także żagle i materace. Co ciekawe: mieni się także “myślicielem”. Jadąc samochodem nie odebrałem. Za chwilę pokazała się nagrana wiadomość. Oto ona:

No cóż, wziąłem przykład z Holoubka… a oddając klucze usłyszałem: “Spadaj!”

Holoubek Gustaw;

Oczywiście nadal dziękuję koledze za wszystkie przysługi, które mi uczynił; za to, co usiłowałem z rzadka czynić dla niego podziękowań nie oczekuję.