Co by tu zjeść?

W bieżącym sezonie biję rekord Guinessa w długości rejsu z Kuźnicy do Kopenhagi. Nie mogę zabrać słoików mięsnych na 3,5 miesiąca. Chcę więc w części kupować gotowe dania, do podgrzania, ewentualnie nawet liofilizaty. Muszą być dostępne w sklepach.

Kto może zarekomendować osobiście sprawdzone, czyli dobrej jakości smakowej i nie “trujące”  obiadki?

Piszcie na formularzu kontaktowym, istotne maile zamieszczę tu jako komentarze. Szczególnie oczekuję na listy od najbardziej zainteresowanych:  uczestników tegorocznych etapów 1 – 12!