Od Łeby do Kołobrzegu

Same dobre wrażenia. Bosmani marin życzliwi i uśmiechnięci, postoje wygodne, miasta piękne. 

Zgrzyt to zamknięte 20 godzin na dobę “szóstki”! Do tego rozporządzenie nakładające na MON obowiązek publikacji harmonogramu na cały rok jest nadal od 2015 roku nie wykonywane,

No a tempo zmian pogody może oszołomić.

Łeba

W Łebie przy wschodniej główce refuler, będzie głębiej!

Po pięknej jeździe na samej genule, dopłynęliśmy do urokliwego miejsca. Po poprzednich portach wrażenie luksusu. Pies Bosman ledwo się rusza ale wciąż “na służbie”.

Kolejny plan na dziś to Ustka.

PRZED SEZONEM, W TRAKCIE SEZONU

 

„Majówkę” miałem w tym roku wyjątkowo długą. Przez 11 dni przejechałem 2500 km po południowo-wschodniej Polsce. Głównym pretekstem był rodzinny zjazd i wizyta na wciąż istniejących grobach przodków sprzed ponad 200 lat, przy okazji jednak sporo zwiedzania, w tym sześć zamków na Szlaku Orlich Gniazd, wypad do Słowacji, no last but no least, fotka z „Mamrotem” na ławeczce w Wilkowyjach (tak naprawdę Jeruzal niedaleko Siedlec).

W trakcie poczyniłem sporo obserwacji socjologiczno-politologicznych, niekoniecznie zgodnych, nawet na przysłowiowym Podkarpaciu, z najczęściej publikowanymi sondażami, ale to materiał nie do SSI. Nie miałem za to dostępu do telewizji, hotele mają zaskakujący repertuar kanałów, niemal wyłącznie takich, których nie oglądam.

Był więc czas na grzebanie w smartfonie, w Internecie. No to grzebałem. Terytorialnie dotyczyło to mojego nadchodzącego rejsu. Jak już niektórym wiadomo zamierzam bić rekord Guinessa – najdłuższy w historii rejs z Kuźnicy do Kopenhagi i z powrotem. Istotnym elementem trasy jest Zalew Szczeciński i przyległości, więc to mnie interesowało najbardziej. A jak donosi Internet, na polskim wybrzeżu „w toku” jest trochę nowości.

Dla mnie z powodów emocjonalnych – związki rodzinne od 1959, a osobiste od 1971 – najważniejsze jest odrodzenie Trzebieży. Już w najbliższą sobotę, 11 maja, nastąpi oficjalne otwarcie mariny połączone z oficjalnym otwarciem ogólnopolskiego sezonu żeglarskiego PZŻ. Otwarcie nieco przedwczesne, więc trochę „dęte”, wykonawca bowiem, mimo wielkich wysiłków, nie zdążył na termin. Powód prosty: aby zainstalować pomosty trzeba było uzyskać opinie lub decyzje sześciu ministerstw. Kto załatwiał sprawy w urzędach centralnych, wie! Otwarcie odbędzie się w dużo wcześniej planowanym terminie, niemożliwe było rozdzielenie czy też przesunięcie imprez, żaden z organizatorów nie ma do dyspozycji takich środków.

Ostatecznie jednak marina jest już prawie gotowa, ma wyglądać tak jak na rysunku:

Strona internetowa (na razie szczątkowa) to: https://marinatrzebiez.eu/ . UWAGA: STRONA O PODOBNYM ADRESIE TYLKO Z PL NA KOŃCU JEST W RĘKACH KOGOŚ INNEGO, NIŻ OBECNI ZARZĄDCY TRZEBIEŻY, NIE NALEŻY Z NIEJ KORZYSTAĆ.

Są jeszcze liczne kontrowersje, choćby co do cennika, dokładnie wysokości cen. Ja jednak cieszę się, że Trzebież odżyje, nawet jeśli dopiero w czerwcu, a nie 11 maja. Nawet, gdyby zarząd kierowany przez Tomasza Chamerę nic więcej nie osiągnął, to już zrobił więcej i lepiej, niż poprzednicy przez N kadencji!

Aby zrozumieć warto zajrzeć tu: https://marinatrzebiez.pixieset.com/ Przy okazji warto przypomnieć, że dzięki wspólnej akcji SAJ i PZŻ szczeciński Urząd Morski dostawił lewostronne oznakowanie północnego toru podejściowego do Trzebieży!

Ale Trzebież to nie wszystko.

W Stepnicy zbudowano falochron pływający, który powinien ograniczyć rozkołys w nowej marinie przy porcie rybackim. Jeśli jeszcze zrobili stanowisko do mycia naczyń…

Na Gocławiu kultowa restauracja i hotel „Jachtowa” poszła do remontu. Zapewne oznacza to, że nie będzie gdzie zjeść ale może potem odzyska splendor z czasów, kiedy hotel chlubił się największą salą balową w Szczecinie. Tylko co stanie się z cenami??!!

Jaskółki ćwierkają o przywróceniu stacji paliw w Świnoujściu w Basenie Północnym, Oby!

Sporo dzieje się na Jeziorze Dąbie. W finalnej fazie jest budowa wielkiej mariny nieopodal HOM (tam gdzie rok temu rozebrano wielki elewator), zwanej „Chinczykiem”. Teren zakupiła spółka Tian Yu, inwestorem jest Fundacja Sun&Sails, Marina Dąbie podobno ma mieć aż 200 miejsc i być gotowa na dniach.

Cennik nowej mariny jest tu: http://sun-sail.pl/cennik.pdf .

Niestety, ta inwestycja spowodowała, przejściowe podobno, kłopoty wynikające z zamulenia wejścia do kultowego HOM, a po za tym ogromną niepewność wśród żeglarzy co do przyszłości tej przystani. Może ktoś z Czytelników wie coś więcej?

Na tym nie koniec. Trwa rozbudowa portu LOK przy ulicy Przestrzennej 13. Podobno w dwóch etapach ma to być 160 dodatkowych miejsc. Tu znów apel do Szanownych Czytelników, nic więcej o tej budowie nie wiem. Do tej pory przystań była nastawiona głównie na motorowodniaków, bardzo mnie ciekawi jak będzie wyglądała po rozbudowie. Miejsca tam za wiele nie widzę,

Przenieśmy się na wschodnie wybrzeże.

Z Kuźnicy i Jastarni dobre i niezbyt dobre wiadomości:

– najgorsza: pławy na torze do Kuźnicy wciąż nie wystawione. Urzędzie Morski w Gdyni, kiedy według was zaczyna się sezon?!

– średnia: jest plan rozbudowy Kuźnicy o pomost wzdłuż kamiennej skarpy z y-bomami, realizacja na razie niemożliwa, jeszcze nie minął okres pięciu lat inwestycji unijnej, rybackiej, a nie żeglarskiej. Może na 2020 rok…

– dobra: wyraźnie zwiększono ilość miejsc w Marinie Jastarnia. Jeden z pomostów będzie dla gości!!!

O Helu  i Władysławowie chyba już nawet nie mówi (ale wybiorę się tam i popytam). W Pucku trwa przetarg. Oby z sukcesem! Na Martwej Wiśle trochę się dzieje, było o tym w SSI.

Prawdziwym newsem jest Yacht Park Marina w Gdyni, która mieści się w Basenie Prezydenta, tam gdzie niegdyś stacjonowały żółte kutry :Arki”, a dziś jest leże „Błyskawicy” i miejsce dla „Zawiszy Czarnego”. Wśród apartamentowców i pod wieżami, takie małe polskie Monaco.

Otwarcie Fot. Karol Złoch

 

Mam nadzieję też wybrać się tam na wizję. Moja nawigacja jeszcze pokazuje tylko znaczek informujący o istnieniu, jednak układ pomostów jest prosty i czytelny i mapy nie wymaga.

Marina ma bardzo groźnie wyglądający BACZNOŚĆ regulamin SPOCZNIJ. Wynika z niego, iż należy porozumiewać się z nią na kanale 12 VHF, tym samym co z Kapitanatem Portu Gdynia oraz starą Mariną Gdynia. Osobiście wywoływałbym wyraźnie: YACHT PARK MARINA! Słyszałem opowieści o nadmiernej ostrożności Kapitanatu, który wstrzymuje ruch, jeśli tylko ma się pojawić jakiś statek, ale może to okaże się przeszłością.

Przystań przyjmuje jachty o długości do 15 m, oczywiście ograniczeń zanurzenia dla takich jachtów nie ma. Prędkość od wejścia południowego ograniczono do 3 węzłów!.

A co na środkowym wybrzeżu? Chyba żadnych nowości w tym roku. Ruch jachtów nie jest tam tak duży, by wymuszać wielkie działania. Wielka rozbudowa Ustki jest w planach, i z pewnością jakiś czas jeszcze pozostanie.

Jak wiec widać obraz polskich marin, szczególnie na zachodzie, nie jest tak czarny , jak to przedstawiłem w newsie–kawale primaaprilisowym. Inwestorzy prywatni oraz z organizacji pozarządowych działają. I tak być powinno. A we wspomniany news niektórzy uwierzyli i potraktowali go śmiertelnie poważnie. Cóż, dowód, że był dobrze skonstruowany. Reperkusje ciekawi mogą znaleźć tutaj.. Nie NAMAWIAM.

UZUPEŁNIENIE – JESZCZE JEDNA NOWOŚĆ:

Usłyszałem i wyczytałem o uruchomieniu nowej przystani w Gdańsku. Marina 77 w miejscu przeniesionego komisariatu Policji Wodnej przy Twierdzy Wisłoujscie. Podobno 35 miejsc rezydenckich i 20 gościnnych plus zaplecza.

.